MANES to
przede wszystkim znakomita kuchnia. Wszystkie
potrawy, a jest ich kilkanaście, przygotowywane
są na miejscu ze świeżych produktów. Szczególnie
warte polecenia są pierogi: ruskie, z mięsem,
z kapustą i grzybami oraz manesowa golonka.
Jeśli już zaspokoimy pierwszy głód, a nie chcemy, żeby kalorie
poszły nam w biodra, wypada wybrać się na spacer po okolicy.
Dosłownie dwa kroki mamy do...widoku na Kazimierz. Ale tu
pięknie! Naprawdę jest się czym zachwycić. Wisła, Wisła,
a tuż za manesową furtką, lokal jest czynny od godz. 12,
rozpoczyna swoje "zakrętasy, wywijasy" kamienista
ścieżka, bez obaw: dobrze oznakowana i z poręczami
bezpieczeństwa, która doprowadzi nas do kolejnej atrakcji.
Otóż naszym oczom ukaże się wnet Land - Art czyli największy
w Europie obraz ziemny, widoczny tylko z manesowego
wzgórza. Tego się nie zapomina, to się fotografuje i pokazuje
rodzinie oraz znajomym, pytając, a byliście kochani w Janowcu
nad Wisłą?
Jeśli nie chcemy tracić z oczu ani na chwilę królowej polskich
rzek możemy pomaszerować, 10 minut spacerkiem, w kierunku
janowieckiego Zamku. A po drodze odwiedzić stałe ekspozycje
we dworze, spichlerzu i stodole (tel. 81 881 52 28). Co wytrwalszym
chodziarzom proponujemy 25 minutową przebieżkę ku ujściu
sympatycznej rzeczki Plewki do Wisły. Po drodze "zaliczymy" widoki
na Kazimierz, tamtejsze kamieniołomy, przeprawę na drugi
brzeg Wisły, a w płucach zmagazynujemy ogromny zapas czystego
powietrza. Janowiec ma tego "towaru" wystarczającą
ilość dla tysięcy turystów, którzy zechcą go odwiedzić w
najbliższym czasie.
Wróćmy jeszcze na chwilę, dwie na Manes. Pytacie Państwo
czy na Manesie można posiedzieć przy kominku, upiec kiełbaskę
nad ogniskiem, słowem miło spędzić wieczór? Ależ oczywiście!!!
Jak dojechać do Janowca? Z
Warszawy przez Puławy czy
Kozienice. Z Kazimierza
promem (tel.602 858 898)
przez Wisłę lub drogą przez
Puławy, z Lublina tak samo.
Z Puław autobusem
nr 17. Na miejscu jest
oczywiście bezpłatny parking.
Przyjedziecie z dziećmi? Doskonale. Czeka na nie bezpieczny
plac zabaw, a na Was wszystkich, drogich gości... cisza,
absolutna. |