
Mistrz Ryszard i Mirosław Olszówka, ojciec chrzestny
rycerza z Zamku w Janowcu.



Wojciech, Henryka i Andrzej Urbanek właściciele piekarni
w Oblasach. |
ZJESZ
GO LUB ZABIERZESZ DO DOMU
Mirosław Olszówka, gospodarz
Manesu na skarpie w Janowcu wybrał sie na spacer
do miejscowego Zamku i nagle...przestał wierzyć
własnym oczom. Był tu chyba z tysiąc razy, ale
dopiero teraz uświadomił sobie, że ściany zabytkowej
budowli zdobią portrety wesołych rycerzy. Uśmiechnięte
lica, okrągłe brzuszki, rubaszne odzienia, fikuśne
halabardy i szable - czy tak pogodne wizerunki
nie powinny trafić do oczu nie tylko odwiedzających
urocze miasteczko nad Wisłą?
Tak pomyślał Olszówka i zaczął szukać dobrego piekarza,
bo wymyślił, że rycerz z janowieckiego Zamku powinien
być z ...ciasta.
- Chciałbym, żeby tego małego rycerzyka można było
schrupać ze smakiem, albo jako pamiątkę z Janowca,
Lubelszczyzny zawiesić na przykład na ścianie - mówi
Mirosław Olszówka.
Trudej sztuki upieczenia rycerzyka podjął sie pan
Ryszard Gembal z niedalekiej Parchatki, który specjalnie
w tym celu odwiedził piekarnię w Oblasach.
- Tak tu czyściutko, świetny piec i życzliwi ludzie,
że z przyjemnością zabrałem się do pracy - mówi piekarz
Gembal. Rycerzyk jest niewielki, ale wygląda bardzo
sympatycznie i apetycznie. Można go konsumować kęsami,
albo rwać na kawałki, jak świeży chleb i z masłem
lub bez wkładać do buzi. Mniam, mniam.
W sobotę 17 lipca 2004r. o godz. 18 na Manesie (
ul. Lubelska 30 ) na janowieckiej Skarpie odbyła
się promocja "Rycerza z Zamku w Janowcu".
Spotkaniu z wypiekiem, który ma szansę być jedną
z atrakcji turystycznych Lubelszczyzny, towarzyszyła
dobra muzyka i...niespodzianki.
Przybywajcie nad Wisłę, do Janowca, na Manes!!!
powrót
|